Wyprawka do szkoły jest? A co ze wzrokiem?

 Tematyka zainspirowana powrotem dzieci do szkół. Dobrze, że istnieje cud techniki jakim jest radio, zostałam uświadomiona, że to ostatni tydzień wakacji. Ale koniec marzeń- wracamy do głównego tematu.

 Dzieci to cudowne istoty, które stale się rozwijają i odkrywają coś nowego. Jednak my jako rodzice lub też opiekunowie powinniśmy wziąć czynny udział w tym rozwoju by przypadkiem nie poszedł on w złą stronę. Oczywiście, ja standardowo poruszę tematykę wzroku. I to na swoim przykładzie.

Jestem okularnikiem od bodajże szóstej klasy podstawowej. Pierwszy objaw pojawił się oczywiście w szkole - nie widziałam słów napisanych na tablicy przez nauczyciela. Popełniałam liczne błędy:

 - ortograficzne - nie widziałam dokładnie czy tam w słowie "żółw" jest "ó" czy "u"

- matematyczne - nie byłam w stanie odróżnić czy mam tam odjąć czy dodać czy może pomnożyć

- i wiele wiele innych - nie widziałam nawet daty, tematów lekcji ani nic podobnego.

Zgłosiłam to nauczycielowi. Jak zareagował? "Proszę, przesiądź się do pierwszej ławki". Każdy z nas był uczniakiem i wie, że te słowa to raczej wyrok. Nikt przecież nie chce siedzieć w pierwszej ławce. Po pewnym czasie, z ogromną rezygnacją,  byłam zmuszona to wykonać. Przepisywanie słów gdy wszystko jest rozmazane jest wręcz udręką - możecie mi wierzyć z doświadczenia. W domu przy przepisywaniu z podręcznika do zeszytu nie było żadnego problemu, ale na lekcji za każdym razem problem wracał. Zgłosiłam mój problem mamie. Na początku oczywiście myślała, że ściemniam, ale tak długo "wierciłam jej dziurę w brzuchu" aż zaprowadziła mnie do okulisty. Już chyba od małego miałam instynkt, że trzeba dbać o wzrok. Po wizycie wiadome było, że jestem krótkowidzem i od następnych lekcji towarzyszyły mi okulary - zwykłe, okrągłe miedziaki, których się wstydziłam, ale sytuacja mnie zmusiła. Liczył się bardziej komfort siedzenia w tylnej ławce i przepisywanie wszystkiego bez problemu z tablicy.  

Tak więc, jeśli jesteś rodzicem i słyszysz od dziecka, że ma problem z przepisywaniem z tablicy, bo rozmazuje mu się każda literka - zabierz do okulisty bądź optometrysty (ten specjalista świetnie dobierze korekcję, bez obaw)

Jeśli jesteś nauczycielem/opiekunem/osobą pracującą z dzieckiem i słyszysz, że dziecko zgłasza jakikolwiek problem ze swoim wzrokiem - zgłoś to rodzicowi, aby ten udał się do specjalisty. 

Wzrok Twojego dziecka ma zasadnicze znaczenie dla jego sukcesu w szkole.

 Kiedy jego wzrok cierpi, są szanse, że jego praca w szkole też.


Ja jako dziecko czytałam książkę, taką z szarymi albo białymi kartkami i czarnym drukiem - współczesne dzieci albo mało kiedy korzystają z takich książek, albo korzystają z e-booków. 

Ja jako dziecko biegałam na dworze z innymi dziećmi ganiając za sobą - współczesne dzieci również się ze sobą spotykają, tylko, że coraz częściej na różnego typu platformach internetowych (nie wnikam tu w szczegóły, bo niestety moja wiedza jest bardzo uboga w sposoby jak dzieci korzystają z różnego typu konsol do gier czy cokolwiek podobnego)

Ja jako dziecko miałam komputer stacjonarny z monitorem oddalonym od siebie o... nie wiem jak daleko, ale naprawdę daleko - współczesne dzieci mają własne smartfony/tablety, które są tak przybliżone do oczu, że niemal oczy są na równej lini z danym urządzeniem. 


Jasne jak słońce jest, że dziecko może nie zdradzić Tobie, że nie widzi albo ma jakiekolwiek problemy ze wzrokiem, dlatego TWOIM zadaniem jest by sprawdzić czy wszystko jest w porządku. 


Objawy, które powinny Cię skłonić by zabrać dziecko na badanie:

- ciągłe pocieranie oczu

- ekstremalna wrażliwość na światło

- słabe skupienie

- słabe śledzenie wizualne (podążanie za obiektem)

- nieprawidłowe ustawienie lub ruch oczu (po 6 miesiącu życia)

- chroniczne zaczerwienienie oczu

- chroniczne łzawienie oczu

- biała źrenica zamiast czarnej

Objawy u dzieci w wieku szkolnym, które tym bardziej powinny skłonić Cię by zabrać dziecko na badanie:

- niemożność zobaczenia obiektów na odległość

- ma kłopoty z odczytaniem tablicy

- silnie mrugający

- ma trudności w czytaniu

- siedzi zbyt blisko telewizora


Czynniki składające się na komfort widzenia dziecka w szkole i poza nią:

- Ostrość wzroku - zdolność wyraźnego widzenia w oddali w celu patrzenia na tablicę, z odległości pośredniej dla komputera i z bliska do czytania książki.

- Eye Focusing - umiejętność szybkiego i dokładnego utrzymania wyraźnego widzenia przy zmianie odległości od obiektów, na przykład podczas patrzenia z tablicy na papier na biurku i z tyłu. Skupienie wzroku pozwala dziecku z łatwością zachować wyraźne widzenie w czasie, jak podczas czytania książki lub pisania raportu.

- Śledzenie oczu - zdolność utrzymywania oczu na celu podczas patrzenia z jednego obiektu na drugi, przesuwania oczu po wydrukowanej stronie lub śledzenia poruszającego się obiektu, takiego jak rzucona piłka.

- Eye Teaming - zdolność do koordynowania i używania obu oczu razem podczas poruszania oczami po wydrukowanej stronie, a także do oceny odległości i dostrzegania głębi podczas zajęć lekcyjnych i sportowych.

- Koordynacja wzrokowo-ruchowa - umiejętność wykorzystania informacji wizualnych do monitorowania i kierowania rękami podczas rysowania obrazu lub próby uderzenia piłki.

- Percepcja wzrokowa - umiejętność porządkowania obrazów na wydrukowanej stronie w litery, słowa i pomysły oraz rozumienia i zapamiętywania tego, co jest czytane.

Teraz pytanie - jak często zabrać dziecko na badanie wzroku?

Według American Optometric Association dzieci powinny mieć badanie wzroku nie później niż w wieku 6 miesięcy, a następnie ponownie do wieku 3 lat i tuż przed rozpoczęciem szkoły. Dzieci w wieku szkolnym potrzebują badania co dwa lata, jeśli nie mają problemów ze wzrokiem. Ale jeśli Twoje dziecko potrzebuje okularów lub soczewek kontaktowych, planuj wizyty co 12 miesięcy.

Dlaczego badanie wzroku jest takie ważne?

Częste badanie jest ważne, gdyż w ciągu lat szkolnych dziecka, recepta na okulary może zmienić się kilkukrotnie. 

Chcesz by Twoje dziecko było w przyszłości sportowcem? Sprawdź, czy poza predyspozycjami sportowymi posiada również umiejętności wizualne, które przydadzą się w sporcie.

- Dobra widoczność na odległość.

- Dobra percepcja głębi.

- Szerokie pole widzenia.

- Skuteczna koordynacja wzrokowo-ruchowa.

Wzrok dzieci jest coraz bardziej narażony na jego uszkodzenie.  Już pomijając temat wpływu światła niebieskiego z urządzeń na wzrok (jak światło z naszego komputera/smartfona ma zły wpływ na nas, będzie później).

W obecnych czasach panującej epidemii gdzie niewiadomo dokładnie czy nie powrócą czasy nauczania zdalnego - jeśli dziecko juz jest okularnikiem, warto by zainwestować w soczewki okularowe z powłoką blokującą światło niebieskie z owych urządzeń, tzw. BlueControl. 

I to nie tylko dla dzieci, również dla nas, zwłaszcza jeśli siedzimy długie godziny przed komputerem czytając te moje dość długie wypociny. A i tak nie dodałam jeszcze wszystkiego ;)

Pozdrawiam serdecznie

N.

Komentarze

  1. To ważne, by obserwować dzieciaki i wyłapać wadę wzroku jak najszybciej. Moja mama zaprowadziła mnie do okulisty przed 6 rokiem życia i od tego momentu nosiłam okulary. Dzięki temu wada niemal całkowicie mi się cofnęła i obecnie nie muszę nosić okularów 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli dziecko ma słaby wzrok to musi włożyć większe pokłady energii w dojrzenie czegoś na tablicy, jest wtedy bardziej zmęczone i może być zakłopotane, gdy co chwilę dopytuje rówieśników co jest na tablicy. Tak miała moja koleżanka z czasów szkolnych, a w dodatku połączyli jej notoryczny ból głowy z nieleczoną wadą wzroku. Sporo kłopotów ma taki dzieciaczek, więc warto zadbać o wzrok.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo przydatny post ;) Pamiętam sama jak przez bodajże 3 lata musiałam nosić okulary ;)
    Teraz nosi je mój syn, ale to już zupełnie inna para kaloszy, ponieważ nie jest to zwykła wada wzroku ;)
    Nie mniej jednak okulary naprawdę poprawiają koncentrację dziecka, a nawet zwykłe poruszanie się (jak np. łapanie piłki, czy bieganie)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jako nie-aż-tak-ślepy okularnik mogę potwierdzić, że diagnoza w wieku szkolnym jest ważna, bo nauka ze słabym wzrokiem jest po prostu okropnie męcząca. Męczą się oczy, męczy się głowa, a wiedzy nie przybywa - człowiek tylko się frustruje i nie wie dlatego. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój starszy syn poszedł do pierwszej klasy, teraz będę baczniej obserwować czy nie ma problemów ze wzrokiem. Na razie z powyższych objawów nic nie zauważyłam.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty